
Tym razem drogi zaprowadziły nas na Litwę.
Przed nami program ciekawy i bardzo obfity, w centrum uwagi będą m.in. różnorodność kulturowa, językowa i kulinarna, edukacja demokratyczna i patriotyczna, ekologia i zrównoważony rozwój, edukacja, aktywizacja i prawa osób starszych.
Ale zanim zaczęliśmy na dobre to już podczas podróży nasi uczestnicy zebrali pierwsze wrażenia a to wszystko dzięki „zielonej podróży”.
Pierwsza aktywność miała wymiar kulinarny i kulturowy, upiekliśmy wspólnie pierwszego w życiu sękacza zwanego tu „šakotis” a potem odwiedziliśmy jedyne w Europie muzeum sękacza.
Pieczenie sękacza jako zadanie grupowe świetnie nadaje się na rozpoczęcie grupowego procesu edukacyjnego, w którym każdy na swój ważny udział.
Litwa pokazała nam też swoje piękne zielone oblicze, doświadczyliśmy jak sztuka natury łączy się ze sztuką stworzoną przez człowieka.
A właściwie człowiek wplatając swoją sztukę w naturę oddaje jej cześć stawiając na pierwszym miejscu, mimo, że pozornie mogłaby być tylko tłem dla prac.
Dziesiątki drzew, którym nadano nową formę i rolę opowiadają historię narodu litewskiego, pięknie przeplatając wierzenia z tradycją i chrześcijaństwem. Mnóstwo symboli i metafor, bogactwo form i treści. I niespodziewanie spotkanie z Artystą, który od ponad 50 lat tworzy magiczny park figur i rzeźb w środku magicznego litewskiego lasu.
Tak zaprezentowała nam się Litwa w czasie podróży do celu.
Pierwszy dzień mobilności osób dorosłych w ramach programu Erasmus+ był bardzo intensywny i bogaty.
Rano odwiedziliśmy Dom Kultury, gdzie na warsztatach garncarskich zaczęliśmy dzień pracą twórczą. Każdy z uczestników mógł puścić wodze fantazji i tworzyć w glinie. Pracowaliśmy więc nad kreatywnością a jednocześnie dbaliśmy o motorykę małą.
W pracy towarzyszyła nam muzyka, repertuar pieśni ludowych, dzięki odbywającemu się w sali obok spotkaniu grupy śpiewaczej ” Pogoda”.
Spontanicznie więc po zakończonych warsztatach dołączyliśmy do wspólnego śpiewania a nawet tańca:)
W samo południe udaliśmy się do siedziby Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Niemenczynie ( naszej organizacji goszczącej) na spotkanie ze studentami.
Najpierw krótka wzajemna prezentacja a potem nauka.
O historii języka litewskiego, jego urodzie, specyfice, gramatyce opowiedziała nam studentka UTW Pani Gertruda. Wykład wzbudził duże zainteresowanie. Wiemy już, że wywodzi się z rodziny języków bałtyckich i posługuje się nim na świecie tylko 4 miliony ludzi.
My wyszliśmy z umiejętnością przywitania się i podziękowania.
Dzień dobry – Labas rytas
Dzień dobry (po południu) – Laba diena
Dobry wieczór – Labas vakaras
Dobranoc – Labanakt
Cześć! – Labas!
Tak – Taip
Nie – Ne
Proszę – Prašau
Dziękuję – Ačiū
Przepraszam – Atsiprašau
Po intelektualnej uczcie ( Pani Gertruda opowiadała tak barwnie i pięknie) przyszedł czas na część edukacji kulinarnej.
Wraz ze studentami UTW rozpoczęliśmy naukę gotowania chłodnika litewskiego.
To była świetna zabawa a najprzyjemniejsza część, czyli degustacja, zgromadziła nas wszystkich przy jednym stole. Częstowaliśmy się własnoręcznie przygotowanym chłodnikiem z dodatkiem ugotowanych ziemniaki w szczodrze polanych tłuszczykiem ze skwarkami 🙂
Jak wiadomo jak stół to rozmowy, salkę wypełniał radosny gwar rozmów. A towarzyszyła im muzyka i wspólne śpiewanie. Pan Oleg przygrywał na akordeonie a grupa śpiewacza ” Optymisci” prezentowała swój repertuar. Potem grupa Polska przejęła prym, intonując kolejne piosenki.
I pewnie moglibyśmy tak śpiewać i śpiewać gdyby nie kolejny ważny punkt programu – warsztaty rękodzielnicze, które poprowadziły nasze uczestniczki z Fundacji Via Salutis.
Ania i Ola zaprosimy wszystkich do wspólnego dziergania. A efektem było wspólne stworzenie włóczkowego obrazu. Dobrze się do tego przygotowaliśmy- sprzęt ( szydełko, włóczki a nawet przygotowane podobrazie) przywieźliśmy ze sobą z Polski 🙂
Wspólne szydełkowanie to był strzał w przysłowiową dziesiątkę. Dobrze nam się razem pracowało i rozmawiało (przy wiernym akompaniamencie akordeonu). A efekt przerósł nasze oczekiwania. Piękny obraz, który jest udziałem nas wszystkich, pozostanie w UTW w Niemenczynie.
Ostatnim zaplanowanym punktem programu był miniwykład o śmiechu I warsztat jogi śmiechu, który poprowadziła Alicja Przepiórska Ułaszewska..
I cóż możemy napisać, chyba tylko tyle, że Niemenczynie jeszcze tak się nie śmiano:) a naszym śmiechem przegoniliśmy deszczowe chmury i zaprosiliśmy słońce, które nam towarzyszyło aż do późnych nocnych godzin (Mamy nasze niemenczyńskie białe noce 🙂 ).
Wszyscy jednym głosem uznaliśmy, że jest nam ze sobą tak dobrze, że nie chcemy się rozstawać.
Wracając do hotelu czekała na nas niespodzianka, koncert amerykańskiej orkiestry wojskowej w Domu Kultury.
Niesione na fali radości i miłości nasze uczestniczki Ania i Lidzia po zakończonym koncercie spontanicznie weszły na scenę i obdarowały muzyków szydełkowym serduchami. Było to tak wyjątkowe, że żołnierze- muzycy przyozdobili nimi swoje mundury. A potem była sesja zdjęciowa.
Serce rośnie!
Jesteśmy wdzięczni za ten dobry, intensywny i pełen radości dzień.
Dziękujemy Juzefa Gulbicka za świetną organizację i wszystkim uczestnikom mobilności edukacyjnej z Polski ( z Klubu Dłużej Młodych z Fundacja Via Salutis i Świdnickiego UTW) i gospodarzom studentom UTW w Niemenczynie z Litwy za niesamowitą atmosferę.
I nie bez znaczenia jest fakt, że otuleni jesteśmy wspaniałą przyrodą, z czego korzystamy odbywając powolne spacery przez lasy. Bo lasy tutaj są wyjątkowe.
Drugi dzień programu mobilności edukacyjnej zaczęliśmy od wizyty w Muzeum Etnograficznym Wileńszczyzny w Niemenczynie.
Tam urzekła nas wystawa twórców zrzeszonych w Związku Polskich Malarzy i Anioły autorstwa Bożeny Naruszewicz.
Nie wiedzieliśmy jeszcze jak ważne będzie to spotkanie ze sztuką.
Oczywiście dużym zainteresowaniem cieszyła się też wystawa stała, Izba tkacka z mnóstwem sprzętów, których zastosowania mogliśmy się w wielu przypadkach tylko domyślać.
Piękne rzeźbione figury między innymi Marszałka Piłsudskiego to historia wileńskiego rękodzieła.
A wśród pamiątek nawiązujących do rozkwitu handlu odzieżowego był wieszak podpisany Bracia Jabłońscy, którzy okazali się być właścicielami salonu odzieżowego w domu handlowym w Wilnie.
A potem wyruszyliśmy w podróż edukacyjną przez mocno obecną tu historię polską. Podróż szlakiem Marszałka Piłsudskiego zaczęliśmy od kościoła w Powiewiórce, gdzie był ochrzczony Marszałek.
Potem przejechaliśmy do miejsca, które dziś już tylko symbolicznie nawiązuje do domu Piłsudskiego. Upamiętnia go wielki, rozłożysty dąb, który był świadkiem dziecięcych zabaw i dorastania Marszałka.
W tym miejscu jest jeszcze wiele symbolicznych dębów, każdy poświęcony innemu bohaterowi walk o wolność Ojczyzny. Tam zaśpiewaliśmy „Legiony” a gdy śpiewaliśmy wzmógł się wiatr. Może to duchy naszych bohaterów?
Odwiedziliśmy też Dom Polski w Nowych Święcianch i spotkaliśmy się z kierowniczką grupy śpiewaczej „Marzenia”.
Były więc i tańce i śpiewy.
A wieczorem absolutna niespodzianka. Bożena Naruszewicz zaprosiła nas na warsztaty malarskie, podczas których mogliśmy namalować własne Anioły.
Dobry dzień za nami.
Trzeci dzień mobilności edukacyjnej osób dorosłych uczących się minęły nam pod znakiem poznawania szlaków i smaków Litwy.
Rankiem wyruszyliśmy do Kowna na spotkanie z historią I tradycją a także Panią Franciszką, szefową polonijnego UTW w Kownie.
Pani Franciszka oprowadziła nas po starej, historycznej części Starego Miasta a, że nieodzowną częścią kultury jest na Litwie kościół, to też zaczęliśmy nasz spacer od kościoła Karmelitów.
Zauroczyła nas tradycja zakończenia Roku akademickiego i fakt, że ceremonia odbywa się w wielu kościołach. I my mieliśmy szczęście stać się częścią tej podniosłej ceremonii w Katedrze.
Były też akcenty związane z Mickiewiczem, zobaczyliśmy budynek szkoły, w której wykładał Adam Mickiewicz.
Kowno ma wiele do zaoferowania i z każdym krokiem nabieraliśmy apetyt na przyszłość.
Potem czekała nas długa podróż do Onikszty, gdzie poznaliśmy tradycję pieczenia czarnego, litewskiego.
I to było doświadczanie i smakowanie Litwy.
Muzeum Konia, skansen wsi litewskiej i wszechobecna genialnie kojąca zmysły i karmiąca zmysły przyroda. Lasy na Litwie – tym widokiem karmiliśmy dziś wzrok.
Był też czas na karmienie ciała:)
Spotkania przy wspólnym stole i poznawanie specjałów kuchni litewskiej to nasze codzienne rytuały. A kuchnia tutaj wyśmienita i co ważne sezonowa. Teraz pachnie chłodnikiem, szczawiem i prawdziwkami.
To w skrócie nasz trzeci mobilności, intensywny, bogaty. Mamy energii na kolejne dni.
Dziś sobota, weekend i wolne?
Nie z nami.
To znaczy, weekend TAK, sobota TAK, ale NIE robimy wolnego od aktywności.
Dziś doświadczaliśmy kolejnej dawki edukacji przez działanie.
Rano odwiedziliśmy Vilniaus krašto švietimo muziejus – Muzeum Szkolnictwa na Wileńszczyźnie w Orzełówce. O historii szkolnictwa, idei 100 szkół dla Wileńszczyzny, ważnych postaciach dla życia kultury i edukacji, opowiedział nam Dyrektor placówki. Obejrzeliśmy kilka wystaw stałych, zasiedliśmy w szkolnych ławach.
A potem przeszliśmy do sali warsztatowej, by oddać się procesowi tworzenia.
Robiliśmy MOTANKI, Lalki o magicznej mocy, które mają nas chronić, wywoływać uśmiech na twarzy i przywoływać wspomnienia pobytu na Wileńszczyźnie.
Każdy z nas zabrał ze sobą własnoręcznie zrobioną motankę. A że dziś pierwszy dzień lata to ma ona szczególną symbolikę i MOC.
O historii motanek na Litwie, różnych strojach i sposobach ozdabiania a także o symbolice motanek na każdą porę roku i na każdy miesiąc opowiadała pani Irena, pracowniczka Muzeum.
Potem wróciliśmy do Niemenczyna i zasiedliśmy do wspólnego stołu. Dziś odkryliśmy kolejne smaki Litwy – babkę ziemniaczaną nadziewaną mięsem.
A po obiedzie wraz ze studentami UTW w Niemenczynie wysłuchaliśmy arcyciekawego wykładu Pana Profesora Zbigniewa Dobrzańskiego nt. dobrostanu i długowieczności. Dostaliśmy przepis na długowieczność i umówiliśmy się na kolejne spotkanie za rok !!!
Wyznaczanie celów ma sens 🙂
Po wykładzie degustacja upieczonego przez nas sękacza! i przygotowanego specjalnie na tę okazję eliksiru młodości.
Dobre spotkanie, dobry czas, dobrzy ludzie.
Czeka nas weekend i niedziela i teoretycznie wolne a my już planujemy kolejną aktywność na ten czas.
Niedziela w Wilnie nie upływa nam leniwie.
Zrobiliśmy już kilka a może nawet kilkanaście tysięcy kroków.
Odwiedziliśmy kilka a może nawet kilkanaście kościołów.
Pokłoniliśmy się Matce Boskiej Ostrobramskiej, uczestniczyliśmy w części prawosławnego nabożeństwa w Cerkwii pw.trzech męczenników.
Odwiedziliśmy Cmentarz na Rosie, by wspomnieć w modlitwie spoczywających tam Polaków. Miejscem od którego zaczęliśmy odwiedziny był grób Matki Józefa Piłsudskiego i złożone tam serce Marszałka.
Niepostrzeżenie przekroczyliśmy też granicę i znaleźliśmy się w Republice Zarzecze.
Spacer, obiad, rozmowy, wspólne śpiewanie.
Dobra niedziela. Uczymy się też odpoczywać.
Dzień św. JANA to na Litwie ustawowo wolny od pracy.
Zaczęliśmy go wczoraj, wieczorem świętojańskim w gminie Rudamino, gdzie zorganizowano świętojańską noc dla całego Regionu Wileńskiego.
Atrakcją były występy lokalnych zespołów oraz ” Czerwonych gitar”.
A dziś od rana jak przystało na wolny dzień wyruszyliśmy na wycieczkę do starej stolicy Litwy. W Trokach zwiedziliśmy Zamek a dzięki rejsowi po jeziorze zobaczyliśmy go także od strony jeziora.
Kulinarnie Troki także nas zachwyciły. W restauracji Kybinlar, prowadzonej przez potomków litewskich Karaimów spróbowaliśmy m.in. kibinów, pierożków pieczonych w piecu z farszem z baraniny, wołowiny lub drobiu.
To było dziś prawdziwe święto, szczególnie, że nasza Fundacja Via Salutis obchodzi dziś, 24.06., jubileusz 6 urodzin (od rejestracji).
Kolejny dzień rozpoczęliśmy w Lenkijos institutas Vilniuje – Instytut Polski w Wilnie przyjęła nas Pani Barbara Orszewska, koordynatorka projektów, która opowiedziała o misji, celach i zadaniach Instytutu. Instytut to ważna instytucja dla krzewienia kultury polskiej wśród Litwinów. Setki ważnych projektów od kulturalnych po społeczne.
Dzień Szósty
Szósty dzień mobilności edukacyjnej osób dorosłych uczących się z Fundacja Via Salutis zaczynamy w siedzibie Samorządu Rejonu Wileńskiego.
To lekcja demokracji i przykład budowania społeczeństwa obywatelskiego.
Po wizycie w Samorządzie Rejonu Wileńskiego udaliśmy się do Domu Kultury Polskiej, zwany Domem Polskim.
Po tym nowoczesnym budynku, który pełni wiele funkcji: kulturalnych, społecznych ale też hotelarsko-gastronomicznych, oprowadził nas dyrektor Instytucji.
Mają tam swoją siedzibę także TVP Wilno, którego studio stanęło przed nami otworem oraz różne organizacje pozarządowe, w tym organizacje senioralne. Polski Uniwersytet Trzeciego Wieku to prekursor ruchu UTW na Litwie. Mieliśmy niesamowitą przyjemność spotkać się z Rektorem UTW panem Ryszardem Kuźmo oraz liczną grupą studentów tamtejszego UTW. Było radośnie i rodzinnie. Przedstawiliśmy profile działalności, obszary aktywności i kolejny raz okazało się, że muzyka i stół łączą.
Oczywiście towarzyszyła nam Juzefa Gulbicka szefowa niemenczyńskiego UTW.
Nasza litewska mobilność była wyjątkowa.
Doskonaliliśmy kompetencje kluczowe w zakresie świadomości i ekspresji kulturalnej, obywatelskie, osobiste, społeczne i w zakresie uczenia się, w zakresie rozumienia i tworzenia informacji oraz wielojęzyczności.
Wielokulturowe Wilno stwarzało przestrzeń do doświadczania przeszłości i teraźniejszości nasyconej wspólną polsko-litewską tradycją.
Mobilność odbyła się w ramach projektu akredytacji 2023-1-PL01-KA120-ADU-000192967 nr wniosku 2024-1-PL01-KA21-ADU-000230407
„Sfinansowane przez Unię Europejską.
Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Europejskiej Agencji Wykonawczej ds. Edukacji i Kultury (EACEA). Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności.”.
