Przejdź do treści
Strona główna » Mobilność edukacyjna osób dorosłych uczących się w ramach programu Erasmus + Norwegia 2025

Mobilność edukacyjna osób dorosłych uczących się w ramach programu Erasmus + Norwegia 2025

  • przez

Już zanim rozpoczęliśmy oficjalny program, podczas dnia poświęconego na podróż, doświadczaliśmy uroków Norwegii.

Najpierw krótki spacer po uroczym mieście Bergen, drugim co do wielkości mieście Norwegii a potem kilkugodzinna podróż do Lofthus, która była dla nas niczym wycieczka krajoznawcza, od morza, przez ośnieżone szczyty gór, przez jeziora i wzdłuż niezliczonej liczby fiordów.

Na trasie spektakularne wodospady, czereśniowe sady, urocze zimowe domki a nawet tajemnicze trolle.

Podziwialiśmy fenomen ludzkiego umysłu i kunszt pracy architektów przejeżdżając przez wielokilometrowe tunele wydrążone w skałach i przez fenomenalne mosty zawieszone pomiędzy wyspami.

Dziękujemy Trond Instebø za tę fascynującą podróż do celu.

Czas zacząć edukację w tym wyjątkowym miejscu na ziemi.

Pierwszy dzień mobilności edukacyjnej osób dorosłych uczących się.

Grupa 14 osób dorosłych w wieku senioralnym wraz z opiekunami w ramach akredytacji udzielonej Fundacja Via Salutis przebywa w Norwegii.

Jesteśmy tu na zaproszenie rektora Uniwersytetu Ludowego w Lofthus Trond Instebø i realizujemy bardzo ciekawy program edukacyjny.

Pierwszy dzień upłynął nam bardzo intensywnie, na poznawaniu idei „Szkoły do życia”, jaką jest Uniwersytet Ludowy, poznawaniu szkoły (kadry, studentów i całej infrastruktury), zasad panujących w społeczności studenckiej oraz oferty edukacyjnej.

Tu w Hardanger Folkehogskule tzw. linie są bardzo innowacyjne, np. klasa cosplay.

Wzięliśmy udział w porannej odprawie, zajęciach lekcyjnych, lekcji śpiewu. Te tzw. odprawy odbywają się codziennie, sprawdza się na nich obecność, prezentuje plan na cały dzień, składa propozycję aktywności, informuje o ważnych nadchodzących wydarzeniach, prezentuje osiągnięcia z minionych dni. A lekcja śpiewu – wyśmienity czas, godzina wspólnego śpiewania. Piosenki mają treść, poruszają ważne kwestie. Śpiewane po norwesku i angielsku a dla nas, żebyśmy mogli się włączyć, była ABBA.

Śpiew integruje, rozluźnia, dotlenia, podnosi poziom życiowej energii. Niesie ze sobą ważny przekaz. Może wdrożymy u nas? To byłoby coś, śpiew przed każdym spotkaniem.

Rektor Uniwersytetu Trond Instebø przygotował dla nas prezentację nt. Uniwersytetu w Lofthus i jego historii. Odbyliśmy mentalną podroż po ponad stuletniej historii, poczuliśmy czym jest właśnie TEN Uniwersytet, zrozumieliśmy co jest ważne w tej formie nauczania. Nie dajemy gotowych odpowiedzi. Stymulujemy do ich samodzielnego poszukiwania. Towarzyszymy młodemu człowiekowi w humanistycznym rozwoju, w budowaniu relacji, w kształtowaniu siebie. Nie dajemy gotowych rozwiązań ” jeśli chcesz osiągnąć sukces musisz zrobić to i to” ale mówimy „poszukaj w sobie, jak to zrobisz najlepiej, spróbuj znaleźć swój własny przepis”.

To spotkanie było dla nas niczym drogowskaz po nieformalnym i pozaformalnym nauczaniu. Było też ważną lekcją, bo edukacja odbywa się w każdym wieku.

Jaką drogę wybierzesz, żeby czuć zadowolenie. Co sprawia, że czujesz się zadowolony. Co możesz zrobić, by czuć się tak częściej? By doceniać siebie, to, czego jesteś uczestnikiem, w czym masz udział. Jaki on ma być ? Jaką formę aktywności wybierzesz? Jaka sprawia, że czujesz że to twoje miejsce? ….ziarna pytań zostały zasiane 🙂 dziękujemy 🙂

A my mogliśmy podzielić się darami, które przywieźliśmy ze sobą z Polski. Dary rąk pracy uczestników mobilności, materiały promujące nasz region i trochę polskich smaków 🙂 obrazy, rękodzieło i oczywiście prezentacja o naszym regionie.

Rozpoczęliśmy dziś także warsztaty rzeźbienia w drewnie, bardzo fascynujące, wciągające i jednocześnie relaksujące zajęcie (choć ostre noże na początku trochę zmroziły krew w żyłach!). Wśród uczestników ujawniły się prawdziwe talenty!!!

A wieczorem uczestniczyliśmy w muzycznym quizie, zakończonym tańcami w rytmie rock and rolla. I było to wspaniałe międzypokoleniowe doświadczanie radości życia.

Wszystko to osadzone w ponad stuletniej tradycji szkoły, w otoczeniu zapierającej dech w piersiach przyrody, w towarzystwie wspaniałych ludzi.

Jesteśmy pod wrażeniem w jaki sposób przebiega tu edukacja. Współodczuwamy radość z przebywania w tym miejscu, które dla studentów staje się na 9 miesięcy domem, w którym i my od pierwszego dnia poczuliśmy się jak w domu.

Wartości takie jak poszanowanie każdej osoby, relacje, praca w grupie i współpraca, krytyczne myślenie, są bliskie także naszej wizji i misji w Fundacji Via Salutis.

Mobilność edukacyjna dzień drugi.

Dzięki naszemu Gospodarzowi był to zupełnie wyjątkowy dzień dla nas wszystkich.

Wiecie jak jakie to uczucie doświadczać czegoś po raz pierwszy?

Wczoraj wszyscy bez wyjątku mięliśmy ten czas, takie własne doświadczenie. Mięliśmy zaszczy uczestniczyć w humanistycznej konfirmacji.

Co to takiego?

To uroczysty obrządek przejścia w dorosłość. Młodzi Norwegowie odbywają kilkunastotygodniowy kurs etyki, po czym zdają egzamin, by symbolicznie tego właśnie dnia, dnia konfirmacji, podczas wyjątkowej uroczystości, zostać przyjętym do grona dorosłych członków Społeczeństwa.

Odświętnie ubrani ( dziewczęta w regionalne stroje, chłopcy w garnitury) zasiadają na scenie, przed publicznością, swoimi bliskimi (rodzicami, dziadkami, rodzeństwem), składają swego rodzaju przysięgę – deklarację, słuchają specjalnie dla nich przygotowanych pieśni, a każda ma symboliczną wymowę i ważną treść, otrzymują na początek tej swoje dorosłej drogi ważne przesłanie. I właśnie to przesłanie, wykład, słowa – ziarna wygłosił wczoraj Trond Instebø rektor Hardanger Folkehøgskule.

Przyjęcie w poczet dorosłych zakończyło się wręczeniem dyplomów i symbolicznych białych kwiatów.

A potem przyszedł czas na doświadczanie Norwegii.

Kulinarnie (o to dba świetna kuchnia w szkole) doświadczamy wciąż nowych smaków (norweska kuchnia bazuje na produktach naturalnych).

Kulturowo (to dba nasz Gospodarz) doświadczamy wciąż nowych smaków Norwegii, i nabieramy coraz większego apetytu na zwiedzanie.

Zachwytów nad krajobrazem, przyrodą nie ma końca, a jednak wciąż nas coś zaskakuje i zachwyca tak, że myślimy, że bardziej nie może. A jednak 🙂

Tak było właśnie w Parku Narodowym Hardangervidda Nasjonalpark i muzeum przyrodniczym Norsk Natursenter – Hardanger oraz na pieszej wycieczce. Mottem przewodnim oprócz fiordów były wodospady.

A w roli głownej Vøringfossen.

Podczas pieszej wyprawy doświadczaliśmy mocy natury ale też kunsztu architektury wtopionej w krajobraz. Zawieszone pomiędzy skałami mosty pozwalały nam nie tylko bezpiecznie wędrować ale prawie dotknąć obiektów zachwytu.

Norwegia to kraj, w którym przyroda zajmuje najważniejsze miejsce, a działania człowieka mają służy temu, być jej bardzo blisko, by móc doświadczać wszystkimi zmysłami.

My tego doświadczyliśmy.

Teraz czas na kontemplowanie i pielęgnowanie w sobie wzbudzonych wczoraj myśli uczuć, emocji.

Jedno wiemy na pewno, jesteśmy tu autentycznie na drodze do zdrowia (Via salutis), nieustannie się zachwycamy, śpiewamy, cieszymy, śmiejemy, spędzamy mnóstwo czasu na świeżym powietrzu, w ruchu, w działaniu. Czujemy, że w Norwegii realizujemy w 100 % misję Fundacja Via Salutis.

Kolejny dzień, niedziela, można pomyśleć, dzień wolny.

A jednak pracowity i bardzo edukacyjny:)

Dziś kontynuowaliśmy warsztaty, podczas których budowaliśmy DOM.

Symbolika?

Może.

Prowadzący powiedział nam, że nie liczy się efekt, że ważny jest proces.

Proces! Współpraca! Współdziałanie! Znalezienie miejsca i roli dla siebie ! Radość! Satysfakcja! I przekonanie, że mamy sprawczość. I, że nie ma rzeczy niemożliwych, że nie wszystkiego trzeba się nauczyć, żeby umieć to zrobić.

Zbudowaliśmy DOM.

Dziś otrzymaliśmy też ważną lekcję ekologii.

Podczas niedzielnego obiadu w szkolnej stołówce wystawiono tablicę, na której codziennie zapisywane są ilości ” odpadków”, wyrzucanego jedzenia, każdego dnia. To w Uniwersytecie Ludowym ważny element edukacji ekologicznej, zrównoważonego rozwoju, budowania świadomości ekologicznej i odpowiedzialności za planetę.

To też rodzaj edukacji obywatelskiej.

Przekaz, że każdy z nas odpowiada za to, co znajdzie się na talerzu, co w śmietniku. Że mamy wybór.

Duża lekcja dla nas.

Dziś dostaliśmy też ważne ćwiczenie. Zarządzanie czasem. Mamy takie ćwiczenie w programie na dobrostan wzMOCnieni. Dostajesz czas wolny, co z nim zrobisz?

Czekasz na program? Na to, żeby ktoś zdecydował za ciebie? Bierzesz tyle, ile dostajesz i wypełniasz go dla siebie? Czy mówisz, że za mało, za krótko, za długo …

My zdaliśmy egzamin.

Czas wolny spędziliśmy wspólnie, śpiewając, opowiadając anegdoty, śmiejąc się.

Duża lekcja, co zrobić z podarowanym czasem.

Dziś niedziela, dzień na modlitwę, kontemplację. Każdy w swoim stylu, tak, jak potrzebował. Niektórzy poszli do kościoła, niektórzy na spacer, niektórzy potrzebowali samotnej modlitwy, niektórzy działania, które też było modlitwą.

Zrobiliśmy ten dzień świętem.

I to był dobry dzień w rytmie panującym w Hardanger Folkehøgskule.

Czwarty i piąty dzień mobilności edukacyjnej był bardzo mobilny.

Po bardzo wczesnym śniadaniu (7.00) wsiedliśmy do szkolnego busika i prowadzeni przez rektora Uniwersytetu udaliśmy się w podróż do oddalonej o ok. 200 km szkoły ludowej w BØMLO.

Tym razem doświadczyliśmy Norwegii w deszczu i chmurach, które wydawać by się mogło zabiorą piękne widoki. A jednak co rusz wzdychaliśmy i wydawaliśmy okrzyki radości mijając liczne wodospady, które zasilane deszczem nabierały kształtów I mocy.

Wodospady Langfoss, Espelandsfoss, Låtefossen to te najbardziej spektakularne, ale padający deszcz sprawił, że nawet najmniejsze strużki wody na co dzień niezauważalnie ściekające po skałach, nabierały mocy i zamieniały się w wodospady, które niczym białe wstążki otulały ciemne skały i można było odnieść wrażenie, że powiewały w górach na wietrze. Skały ożyły a my zachwycaliśmy się tym widokiem.

Od czasu do czasu mięliśmy też okazję znaleźć się we wnętrzu ziemi, wjeżdżając w długie, wydrążone w skałach tunele. Jeden był wyjątkowy, prowadzony pod dnem morza.

A potem to wrażenie, gdy wyjeżdżasz na powierzchnię i droga wiedzie przez środek fiordu.

Naszym celem było Bømlo, Norway a konkretnie Bømlo Folkehøgskule.

Tu spędziliśmy czas przez kolejne dni, spotykając nowych młodych ludzi, obserwując, doświadczając miedzy innymi nowych zwyczajów, jak choćby śpiewanie przed posiłkami.

To rodzaj pieśni dziękczynnej za posiłek, za ludzi, którzy go przygotowali, za wspólny stół. W Bømlo śpiewa się radosną piosenkę, którą Norwegowie znają od dzieciństwa.

Jesteśmy tu w ramach tradycyjnego wyjazdu integracyjnego, który odbywa się tuż przed zakończeniem cyklu nauczania. A my zostaliśmy zaproszeni przez rektora Uniwersytetu Ludowego w Lofthus, aby dołączyć do tej wyprawy.

Nowe zwyczaje? Poniedziałkowe kąpiele w morzu i wspólne saunowanie. My tylko się przyglądaliśmy, podziwiając młodzieńczy wigor wskakujących do wody studentów.

Nowi ludzie i komuniakcja?

Okazuje się, że w naszym przypadku Szydełko stało się językiem porozumienia. Młodzież chętnie szydełkuje a nasze Dziewczyny chętnie dołączają.

Nowe doświadczenia?

Tak, zaraz po przyjeździe uczestniczyliśmy w show przygotowanym przez ” naszych” studentów z Hardanger Folkehøgskule z klasy cosplay. Dużo kreatywności, radości!

Nowe aktywności?

Spacery, spacery, spacery:) a przyroda i powietrze tu wyśmienite. Jesteśmy w sercu Geoparku.

Podczas tej wyprawy czekała na nas także miła niespodzianka.

Płyniemy ślizgaczem po Morzu Północnym. Emocje biorą górę. Okrzykom radości nie było końca. Krople morskiej zimnej i słonej wody podczas rejsu zraszają nam twarz i kombinezony. Adrenalina rośnie wraz z oddalaniem się ślizgacza od brzegu i nabierania prędkości. Fale ostro kołysały naszą łódź, a ja podziwiałam ich siłę. Ogrom wody aż po horyzont robi niesamowite wrażenie. Malownicze widoki zapierają dech w piersiach.” tak o morskiej wyprawie pisze Lidia, nasza wiceprezeska.

Szósty dzień mobilności minął nam na spacerach, zdobywaniu szczytów, odkrywaniu nowych portów, podróżach (pożegnaniach i powrotach).

Z Uniwersytetu Ludowego w Bomlo wyruszyliśmy w drogę powrotną do „naszej” Hardanger Folkehøgskule. Ale zanim się to wydarzyło uczestniczyliśmy w porannych aktywnościach.

Część z nas udała się na wyprawę w góry i zdobyła szczyt Hovda, część udała się zwiedzać porty, odkrywać krajobrazy w okolicy Bomlo (a tu czekały na nas prawdziwe skarby, owce, kozy i konie).

Była też okazja wejść w rolę kibica, gdyż studenci obu Uniwersytetów rozegrali pożegnalny mecz siatkówki.

A potem pożegnanie i droga powrotna, która obfitowała w majestatyczne wodospady i zapierające dech w piersiach krajobrazy, które kilka dni wcześniej były dla nas niedostępne i groźne a po części i niewidzialne (w wyniku intensywnych opadów deszczu).

Szczególnie zachwycił nas wodospad Langfossen, 5 co do wielkości w Norwegii, 1 z 10 najpiękniejszych na świecie – wodospad z widokiem na lodowiec

Langfossen ma 617 m wysokości, co czyni go 47. największą tego typu atrakcją na świecie. Uwagę turystów przyciąga niesamowity ogrom wody, który opada ze zbocza i spływa prosto do fiordu Åkrafjorden.

Wodospad można podziwiać z ulicy lub wybrać się na punkt widokowy. My ze względu na czas zrobiliśmy szybką sesję zdjęciową spod jego stóp.

A po powrocie ” do domu” czekała na nas kolejna edukacyjna niespodzianka – wizyta na farmie, gdzie produkowany jest sok jabłkowy i cydr, z jabłek z tutejszej plantacji.

A plantacja niezwykła, bo od prawie 200 lat należąca do rodziny. Podczas krótkiej prezentacji połączonej z degustacją soku i cydru, dowiedzieliśmy się o historii związanej z zagłębiem owocowym w Lofthus i regionie Hardanger.

Kolejny intensywny w doznania dzień za nami.

Siódmy dzień mobilności edukacyjnej osób dorosłych uczących się.

Opuszczamy Lofthus miejsce, które stało się dla nas na kilka dni przyjaznym domem. Na zakończenie spotkała nas ogromną niespodzianka. AQUA, studentka Hardanger Folkehøgskule obdarowała nas własnoręcznie wykonanymi ze skóry breloczkami. A każdy opatrzony naszymi imionami

Wzruszający przyjacielski gest. Dziękujemy z serca.

Jedziemy do Bergen, z nami Trond Instebø, rektor Uniwersytetu Ludowego, który otoczył nas od pierwszego dnia pobytu ogromną troską. Czujemy się naprawdę zaopiekowani. Droga długa, urozmaicona opowieściami o norweskich tradycjach 1 maja.

Popołudniu jesteśmy już w Bergen, ponad 250 tysięcznym, drugim co do wielkości mieście Norwegii, położonym na styku Morza Północnego i Norweskiego.

Bergen przywitało nas deszczem tak intensywnym, aż myśleliśmy, że czas przyjdzie nam spędzić w hotelu. Jednak poczuliśmy wołanie głosu natury w sobie i wyszliśmy na przeciw przygodzie. Tak robią Norwegowie, nauczyli się żyć z pogodą w zgodzie, nie buntują się, po prostu robią swoje.

Bergen, miasto portowe, z uroczym stawem w środku miasta, z zabytkową drewnianą architekturą, z licznymi pomnikami dedykowanymi artystom, w szczególności muzykom. Najwyśmienitszy z nich Grieg in Bergen stoi dumnie przed stylowym pałacem.

Zwiedzanie w deszczu też ma swój urok. A w nagrodę pyszna norweska kuchnia bogata w ryby…a na deser duża dawka muzyki na żywo.

Ostatni dzień mobilności spędziliśmy poznając miasto, które niezależnie od pory dnia i od pogody tętni życiem:)

Zakończyliśmy mobilność edukacyjną osób dorosłych uczących się w Norwegii ramach programu Erasmus +

Wyśmienity czas w Norwegii, gdzie udaliśmy się z grupą 14 osób w wieku senioralnym, na zaproszenie rektora Hardanger Folkehøgskule , Trond Instebø

Wspaniały, niezapomniany czas.

Wylądowaliśmy we Wrocławiu, ale już nie tacy sami 🙂

Mnóstwo doświadczeń, obserwacji, refleksji, wiedzy, ciekawości, wrażeń.

To wszystko i jeszcze dużo więcej przywieźliśmy ze sobą.

Dziękujemy Trond Instebø, rektor Uniwersytetu Ludowego w Lofthus za umożliwienie nam realizacji bogatego programu edukacyjnego.

Uczestnicy piszą pierwsze wrażenia, które cieszą nas niezmiernie, bo świadczą o tym, że dzięki Erasmusowie możemy zmieniać perspektywę i dawać ogrom radości.

To była wspaniała podróż do krainy fiordów ,wielkich gór ,olbrzymich wodospadów ,pięknej dzikiej przyrody, wspaniałych krajobrazów. Zwiedziliśmy Bergen, Muzeum Etnograficzne, pływaliśmy ślizgaczem wśród fiordów i po Morzu Północnym, zobaczyliśmy wiele ciekawych miejsc. Poznaliśmy norweską młodzież, ich metody nauki, kulturę i zwyczaje. Razem ze studentami Uniwersytetu Ludowego w Lofthus byliśmy na wycieczce w Bomlo i wspólnych warsztatach.”

Każdy wyjazd czy też zajęcia z Fundacja Via Salutis a szczególnie w bieżwcym roku w programie Erasmus + to nowe wyzwania, doświadczenie i istotne wnioski edujacyjne. Na przykład jak można zrobić uczelnie bez narzucania przedmiotów służącą rozwojowi i budowaniu godności ludzkiej. Czy też zbudować setki tuneli a u nich nawet ronda !!! Przez ponad tydzień czasu nie widziałem policjantów ani straży miejskiej. Ludzie przyjemni i można się dogadać nie używając norweskiego języka. Czyściutko wszędzie i żadnych opon i butelek, plastyków, pudeł telewizyjnych i zderzaków samochodowych w rowach, tunelach, przy wodospadach, lasach, i przy posesjach prywatnych lub instytucjach wiejskich i miejskich. Czyli MOŻNA !!!”

Zobaczyć i nauczyć się tak wiele pięknych miejsc rzeczy. Podziw i Szacunek ogromny dla ludzi w Norwegii Jestem pod ogromnym wrażeniem Cieszę się że mogłam pojechać z Fundacja Via Salutis. Pozdrawiam Przyjaciół z którymi mogłam być w Norwegii. Dziękuję”.

Bycie w Norwegii to szczodry podarunek. Zachwyt, podziw,doznania i czerpanie „nowego. Był to krok milowy w podróży zwanej życiem.Teraz rodzą się owoce za które podziękowania kieruje do Via Salutis,🥰 Pawle i Alu, tworzycie dobro i tak pięknie potraficie się nim dzielić”.

To prawda wróciliśmy nie tacy sami, z mnóstwem przemyśleń, obserwacji refleksji, wiedzy jeszcze więcej ciekawości świata. Dzięki Fundacji Via Salutis i Programu Erasmus+ Edukacja dorosłych Zobaczyliśmy Norwegię 🇳🇴 to kraj dbający o kulturę, poznaliśmy jej obyczaje, zobaczyliśmy cudowną przyrodę i widoki zaperające dech w piersiach. .A Ekologia w 🇳🇴 jest normą to segregacja Odpadów na najwyższym poziomie (obowiązkowy system kaucyjny i skup puszek metalowych) nie marnowanie żywności. Norwegowie liczą % opadów jest pełna kontrola. Dziękuję ♥️ Fundacja Via Salutis Alicja Przepiórska Ułaszewska Paweł Ułaszewski to był niezwykły niezapomniany czas, pozostanie na ZAWSZE. ♥️dzięki WAM. Jesteście MOTYWACJĄ INSPIRACJĄ TURBO DOŁADOWANIEM dla NAS. ♥️”

Mobilność odbyła się w ramach projektu akredytacji 2023-1-PL01-KA120-ADU-000192967 nr wniosku 2024-1-PL01-KA21-ADU-000230407

„Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Europejskiej Agencji Wykonawczej ds. Edukacji i Kultury (EACEA). Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności.”.

Skip to content