
Od roku 2024 roku mamy akredytację Erasmusa w sektorze Edukacji dorosłych.
Co to oznacza?
Że obieramy Kurs na Europę i, że nasi słuchacze, uczestniczący w naszych programach edukacyjnych dorośli, biorą udział w mobilnościach edukacyjnych do krajów UE i partnerów Erasmusa.
Organizowane przez nas mobilności to nie wycieczki, choć element krajoznawczy i kulturoznawczy jest ich ważnym elementem.
Opierają się o program, który my, jako organizacja wysyłająca przygotowujemy wraz z organizacjami goszczącymi. Opierają się one priorytety Erasmusa tj.:
– włączanie społeczne i różnorodność poprzez umożliwienie uczestnikom o mniejszych szansach uczestnictwa w mobilności edukacyjnej,
– cyfryzacja
– aktywne uczestnictwo
– a także ekologia i zrównoważony rozwój.
Edukacja odbywa się w pozaformalnej i nieformalne a przygotowanyprogram edukacyjny jest, dostosowany do potrzeb dorosłych osób uczących się w celu włączania – poprzez edukację – do społeczeństwa dorosłych osób z mniejszymi szansami, rozwój umiejętności podstawowych i kompetencji kluczowych.
Naszym celem jest, aby mobilności służyły podniesieniu 8 kompetencji kluczowych określonych przez Unię Europejską. Dla nas szczególnie ważne są aspekty międzykulturowości, międzypokoleniowości, wielojęzyczności, podnoszenie kompetencji językowych i cyfrowych, osobistych, społecznych a także wzrost kompetencji uczenia się i budowanie poczucia własnej wartości. Nieodzownym temate są wartości uniwersalne, demokratyczne i europejskie.
Każda mobilność ma swoją specyfikę oraz tematy przewodnie i każda odnosi się do naszych celów, którymi są
Cel 1 – wzrost wiedzy i umiejętności u osób starszych dorosłych
Cel 2 – Wzrost kompetencji językowych
Naszym celem jest, aby co najmniej 30 starszych dorosłych podjęło role liderskie na rzecz aktywizacji i edukacji osób starszych.
Ambitne i rozwojowe! I temu właśnie służą mobilności.
Na naszą czwartą mobilność obraliśmy Wiedeń – wielokulturową stolicę Austrii.
Ddotarliśmy 🙂
Jutro zaczynamy … a dziś na dobranoc pyszny sznycel.
Wiedeń zachwyca i uczy !!! Podróże kształcą, a ta wyjątkowo:)
Wczoraj odbyliśmy dużą lekcję historii – od Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, przez Cesarstwo Austriackie, aż po demokrację.
Gościliśmy u Habsburgów, u cesarzowej Marii Teresy w jej letnim Pałacu w Schoennbrunn.
Ta rezydencja liczy 1441 komnat, z czego 45 udostępniono zwiedzającym. I byliśmy zachwyceni – wspaniała trasa multimedialna pozwala poczuć atmosferę czasów, wziąć udział w ważnych wydarzeniach a nawet przenieść się w czasy, w których w miejscu rezydencji rósł las.
(Wspaniały pomysł, szliśmy trasą leśną a towarzyszyły nam odgłosy ptasich śpiewów).
A potem zachwyt nad bogactwem i wystrojem komnat. Wszystko tu miało swoje znaczenie, symbolizowało siłę, władzę, ale też intelektualne i kulturalne zainteresowania władców.
Bycie członkiem cesarskiej rodziny to było ogromne zobowiązanie.
Jednym przypadło zadanie ratowania Cesarstwa (geograficznie, finansowo) i toczenia wojen, choć Habsburgowie wyznawali zasadę ” Niech inni toczą wojny, my zawieramy małżeństwa”. Innym łagodzenie kulturowego tygla Europy. Innym brylowanie na salonach.
Wartością nie było osobiste szczęście ale szczęście Narodui dobro Cesarstwa!
Chodziło o wartości, m.in. pokoju, wiary, rodziny.
Najważniejszym zadaniem rodziny cesarskiej było zapewnienie potomstwa, co było gwarancją przedłużenia linii. (Maria Teresa urodziła 16 dzieci!!!).
Dla Franza Józefa najważniejszy był gabinet i praca.
Miejsca na osobiste szczęście I wielkie romantyczne miłości było niewiele, i niewiele życie cesarskich orek miało z życiem księżniczek.
Ale zdarzały się wyjątki. Maria Teresa pozwoliła jednej ze swych córek wyjść za mąż z miłości. Sama kochał swego męża tak, że po jego śmierci zliczyła niie tylko lata wspólnego szczęścia, ale przeliczyła je na godziny, co odnotowała.
A cesarz Franz Josef po śmierci ukochanej żony wyznał „nawet pań nie wie jak kochałem tę Kobietę.
Po lekcji historii Cesarstwa przyszedł i czas na lekcję demokracji. Odwiedziliśmy siedzibę austriackiego Parlamentu. Budynek wzorowany jest na greckiej budowli, przed którym gości wita Atena, a w środku jest Agora. Nawiązuje to do greckiej demokracji, w której głównym miejscem była Agora, centralny plac miejski (rynek) otoczony budynkami publicznymi, gdzie odbywały się zgromadzenia.
Imponujący, otwarty dla wszystkich budynek. Żeby wejść do Parlamentu nie trzeba szczególnych zaproszeń od posłów czy senatorów. Każdy może tu przyjść i być ” mile widzianym”, przyglądać się obradom a dla młodzieży i dzieci prowadzone są warsztaty demokracji.
Parlament jest dwuizbowy, składa się z Nationalrat – Rady Narodowej (izba niższa, 183 posłów) i Bundesrat – Rady Federalnej (izba wyższa, 60 członków). Przeszklony sufit symbolizuje transparentność władzy i pozwala na uczestniczenie w obradach odwiedzającym Parlament.
Mnóstwo symboli, nawiązani do tradycji i wartości demokracji greckiej i rodzącej się, by zatryumfować w 1918, demokracji austriackiej. Orzeł,który zrywa kajdany, a na głowie ma koronę, która nie symbolizuje władzy ale mury obronne średniowiecznego miasta.
Były i polskie wątki w Parlamencie, w którym zasiadali. m.in..Daszyński i Smółka.
Był i wielokulturowy stół, torty, strudle i obowiązkowo kawa, był sznycle i spaetzle a na koniec zanurzyliśmy się w atmosferze adwentowego Wiednia odwiedzając Jarmark Bożonarodzeniowy przed Ratuszem.
Erasmus otwiera drzwi do praktycznej edukacji z czego korzystają dolnośląscy Seniorzy, na co dzień uczestnicy z programów edukacyjnych naszej Fundacja Via Salutis
Cieszymy się, że jesteśmy częścią tej Europejskiej rodziny.
Co robimy, gdy pojawiamy się w nowym miejscu?
Wiadomo, uważnie się rozglądamy, by je poznać.
Rozglądamy się i my i poznajemy Wiedeń różnymi szlakami tematycznymi.
Najpierw zachwycaliśmy się pierwszym oddechem miasta, imponujace wrażenie robią majestatyczne budowle, przytulne uliczki, świąteczny wystrój i świetne komunikacyjne połączenia.
Dzięki podróżowaniu „mit der U – Bahn” czyli metrem możemy przemieszczać się dowolnie po mapie miasta, by doświadczać, doświadczać, doświadczać…
Przez dwa dni dotknęliśmy Wiednia turystycznie, sakralnie, kulturalnie i kulturowo, muzycznie.
Spacer śladami polskich Świętych, wizyta w Pałacu Kinsky, u którym narodził się Stanisław Józef Poniatowski, adwentowe jarmarki pachnące piernikiem i grzanym winem i relikwie św. Jana Pawła II w Stefansdom.
A wieczorami muzyczna uczta w Volksoper i wielcy Mozart, Haendel tradycyjnie oraz w nowoczesnych aranżacjach, a wczoraj creme de la creme i zespół Śląsk.
Dziś kolejna odsłona Wiednia, lekcja edukacji historycznej, kulturowej, językowej i …cyfrowej, bo bez google.maps się nie da.
Edukacja poprzez doświadczanie to nasza specjalność.
W ramach programu Erasmus+ doświadczamy edukacji pozaformalnej i nieformalnej.
Uczymy się zwiedzając, smakując, wchodząc w interakcje, zmierzając się z nowymi wyzwaniami, zaspokajając swoją ciekawość, mając gotowość na nowe.
Codziennie przemierzamy ok. 10 km, około 13 tys. kroków. Nie wspominając kilometrów przejechanych metrem czy autobusem
10 km to odkryte zakamarki chroniące swoje historię a niekiedy szczodrze dzielące się opowieścią.
Tak jest z Hofburgiem i jego niedokończoną budową, która symbolicznie znaczy koniec Cesarstwa. Tak jest z cennym balkonem, który gościł Papieża Jana Pawła II ogłaszającego austriackich Świętych a także goscił Adolfa Hitlera, obwieszczającego Aneksję Austrii.
Tak jest z domem Schuberta i Beethovena, każdy z nich skrywa tajemnicę.
Dziś mięliśmy okazję odwiedzić także Wiedeński Uniwersytet z 1563 roku ! Na jednej ze ścian wyeksponowani są laureaci Nagrody Nobla, absolwenci, wykładowcy tej Uczelni. Również i tu panuje świąteczny nastrój, sala Rektora szykowana była na świąteczne przyjęcie ( rzuciliśmy dyskretnie okiem i zrobiliśmy zdjęcie przed rektorską katedrą).
Taki wyjazd może zachęcić do nauki – mamy wrażenie, że u uczestników z dnia na dzień rośnie ciekawość i głód wiedzy : )
Wczoraj podczas spotkania ze studentami wiedeńskiego UTW towarzyszyła nam Ania, redaktorka Poloniki, autorka ” Nie- Przewodnika” – mamy więc też nowe źrodła po które siegniemy, by doczytać różne ciekawostki 🙂
Takie wyjazdy mogą zachęcić też do aktywnego życia 🙂
Niektórzy wymieniają się kontaktami niektórzy zakładają konta na Facebooku, by mieć dostęp do informacji, a niektórzy planują już kolejne wyjazdy 😉
Zwiedzanie Wiednia to wizyty w licznych, zabytkowych, tradycyjnych kawiarniach.
Kawiarnie we Wiedniu należą do niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Dziś wypiliśmy kawę w Landsmann Cafe chłonac atmosferę miejsca. Nad wejściem szyld 1863 rok. To rozbudza wyobraźnię, kto mógł być gościem, o czym toczono romzowy, przy którym stoliku siedział Freud ( lubił odwiedzać to miejsce).
„Ladsmann Cafe to znana wiedeńska kawiarnia, była ulubionym miejscem wielu wybitnych postaci, w tym Zygmunta Freuda, kompozytorów takich jak Gustav Mahler, pisarzy jak Peter Altenberg, a także przemysłowców i polityków, stanowiąc centrum życia towarzyskiego i intelektualnego Wiednia przez dekady.”.
Poznając Wiedeń smakujemy go. Nie sposób skosztować wszystkich oryginalnych specjałów ale dziś przyszedł czas na Tafelspitz.
„To tradycyjne austriackie danie z gotowanej wołowiny, serwowane z aromatycznym bulionem, warzywami i klasycznymi dodatkami, jak sos jabłkowo-chrzanowy (Apfelkren) jest to danie narodowe, które było ulubionym posiłkiem cesarza Franciszka Józefa I i symbolizuje prostotę i elegancję kuchni wiedeńskiej.”.
A na deser ogrody światła i Jarmark w Schoennbrunn.
Wrażeń i doświadczeń tyle, że starczyłoby na jeden tydzień a to tylko jeden dzień z nami
Gra miejska ” Polskie ślady w Wiedniu”, kawa w Augustinerkeller I Kaiserschmarren w Demelu, ” miśkowy” zawrót głowy na Mariahilfestrasse, tradycyjne i nowoczesne dania cesarskiej kuchni, wreszcie na ukoronowanie dnia spotkanie ze słuchaczami UTW we Wiedniu.
Podczas spotkania poznaliśmy imponujący program aktywności wiedeńskiej Polonii, przygotowany przez prezesa UTW I będącego jednocześnie dyrektorem redaktorem pisma Polonika – Polen in Österreich.
Trasy gier miejskich, biegów, wyprawy szlakami wojsk Sobieskiego, wycieczki na miejsce spotkań trzech monarchów, czy też marsz szlakiem więźniów KZL Mauthausen do Busen a nawet pielgrzymkowa trasę Via Slavorum.
Obejrzeliśmy też film o Sarasdorf, miejscowość koło Wiednia, która przeszła do historii jako miejsce Zjazdu Wiedeńskiego w 1515 roku, kluczowego wydarzenia dyplomatycznego i rodzinnego, gdzie spotkali się królowie Polski i Węgier (Władysław II Jagiellończyk) z cesarzem Maksymilianem I Habsburgiem, co doprowadziło do układów dynastycznych, w tym obietnicy podwójnych małżeństw i przyszłych dziedziczeń tronów, stąd też określenie „spotkanie trzech monarchów”. Spotkanie to miało decydujące znaczenia dla późniejszych losów Europy i Polski, o czym szczegółowo można przeczytać w Polonice.
Wspólne rozmowy, prezentacja działań I śpiewanie kolęd – tak nastrajamy się na święta dzięki Erasmus+ Edukacja dorosłych.
Adwent, czas radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie, spędziliśmy wyjątkowo.
W ramach realizowanego przez nas projektu w ramach programu #Erasmus zaprosiliśmy grupę dolnośląskich Seniorów na wyjazd edukacyjny do Wiednia.
Było nas w sumie 19 osób!
Spędziliśmy razem 8 dni, z czego 6 programu merytorycznego.
Ostatnim punktem programu było świąteczne spotkanie opłatkowe organizowane przez Związek Polaków w Austrii w siedzibie Polnische Akademie der Wissenschaften – Wien/Polska Akademia Nauk – Wiedeń
Na zaproszenie Pani Janiny, prezeski Strzechy zasiedliśmy przy wspólnym stole z wiedeńską Polonią, z gośćmi z Austrii i przyjaciółmi Strzechy z różnych krajów, do których i my się zaliczamy.
Łamaliśmy się opłatkiem z Gospodarzami, z Konsulem Generalnym RP , panem Robertem Filipczakiem, z dyrektorem PAN, ze zgromadzonymi gośćmi, dzieliliśmy opłatek, życzenia, wzruszenia.
Naszą erasmusową i fundacyjną tradycją jest obdarowywanie.
Obdarowujemy radością:) ale i darami serca i rąk.
Dziewczyny z Klubu Dłużej Młodych Ania Suska I Ola Zając przygotowały piękne rękodzieło. Obrazy przez nie wykonane podarowaliśmy Zarządowi Strzechy oraz Panu Konsulowi.
My również dostaliśmy dar zaproszenia i podczas kolejnej wizyty we Wiedniu, z radością więc snujemy wiosenne plany.
To dla nas wieczór o dużym znaczeniu. Spotkanie z Polakami, migrantami różnych generacji, różnych fal migracyjnych. Znów była okazja do rozmów o historii, o kulturze, o tradycjach.
Były też wspólne śpiewy i nasz publiczny występ, a na deser solówka naszej Joasi Luklińskiej.
Erasmus + to edukacja, każdego dnia coś nowego, edukacja o świecie, o wartościach, o innych i o sobie.
I jak powiedział x. Adam podczas błogosławieństwa, Boże Narodzenie zaczyna się w naszych sercach.
Tak i my czujemy, że dzięki temu wyjazdowi więcej w nas zrozumienia, więcej radości, więcej miejsca na dobre słowo i na drugiego człowieka.
Erasmus+ Edukacja dorosłych ten program naprawdę uczy.
A my z wdzięcznością w tym procesie uczestniczymy i go aktywnie współtworzymy.
A tak mobilność komentują uczestnicy:
„Ostatnia edukacja nieformalna programu Erasmus+ Edukacja dorosłych realizowana przez Fundacja Via Salutis uzmysłowiła, pokazała, doświadczyła mnie w wielu tematach, problemach. Na gorąco napiszę:
– Rozmowy, obserwacje dają efekty przy skoncentrowaniu się, uważności, robieniu zapisków, dopytywaniu.
– Polakom mieszkającym na obczyźnie m.in. w Austrii zależy na ciepłych kontaktach, dobrych relacjach z Macierzą, z Polakami ich odwiedzającymi. Osoby mieszkające z granicą ponad 30 lat czy nawet dwa lata są spragnione relacji z nami. Przykładem jest wigilia w Związku Polaków „Strzecha”, gdzie „austriaccy” Polacy sami deklarowali chęć przyjazdu do nas, do Polski jak najszybciej, nawet już w marcu 2026 r. Chcą też przysłania programu naszych wydarzeń, aby wybrać i skorzystać w stosownym terminie z przyjazdu. Młoda Polka, pracującą w piekarni w Wiedniu, usłyszawszy nas polski śpiew na peronie metra, wsiadła do naszego wagonu, aby radośnie porozmawiać, ciesząc się z naszego zachowania.
– Tolerancja wobec uchodźców (choć stwarzają problemy) i ich zakotwiczanie w miasto może być dla mnie wzorem. Wszędzie widać osoby o innym kolorze skóry, pracujące w hotelach, restauracjach, kawiarniach.
– W przeszłości i obecnie, Polacy przebywający w Austrii zaznaczają pozytywny wpływ w różnych dziedzinach życia społeczno-politycznego, kulturze i kształtowaniu społeczeństwa obywatelskiego m.in. w: parlamentaryzmie, wojskowości, publicystyce, oświacie, kulturze, sztuce… Są autentycznymi Ambasadorami, nie wyrzekli się polskości. Przykłady: Ber Meisels wybrany 21 grudnia 1848 r.z krakowskiego Kazimierza na deputowanego do sejmu wiedeńskiego (biznesmen, konspirator dostarczający broń dla powstańców w Polsce). Krzysztof Korbiel i Sławomir Iwanowski dbający obecnie o dobre relacje austriacko-polskie, służący integracji Polonii z krajem zamieszkania. Sławomir to pomysłodawca i organizator Uniwersytetu Trzeciego Wieku, naczelny redaktor pisma Polonii Austriackiej „Polonika”, wydawanego od marca 1995 roku.
– Można się obejść za granicą bez dobrej znajomości języka, a nawet nie znając języka kraju przyjmującego (choć oczywiście lepiej znać). Wystarczy być cierpliwym, nie bać się kontaktów, ciut odwagi mieć w relacjach. Pomocne jest korzystanie z ułatwień w telefonie np. z translatora, foto z Googli, AI. Ponadto na głos w języku polskim często reagują mieszkający tam Polacy, czy inni Słowianie, pomagając, służąc tłumaczeniem np. jak miła Słowaczka Mimi, kelnerka w jednej z restauracji sieci Centimeter.
– Bogactwo dziedzictwa kulturowego w innym kraju, rozwiązywanie tam problemów służących dobrostanowi seniorów przydaje się w przewartościowaniu swoich działań w kraju, tworzeniu nowych zajęć, ulepszaniu krajowych rozwiązań.
– Wywnioskowałem z rożnych zachowań, że oprócz empatii w grupie należy być mocno asertywnym aż „do bólu” bazując na własnym doświadczeniu życiowym i wygodnictwie niektórych osób. To jest: nie zgadzać się, aż do czynnego oporu (czytaj fizycznego), na zachowania stwarzające zagrożenia sobie i innym np. transporcie publicznym masowym m.in. w metrze, na schodach czy przy przyjętych normach
Mobilność odbyła się w ramach projektu akredytacji 2023-1-PL01-KA120-ADU-000192967 nr wniosku 2024-1-PL01-KA21-ADU-000230407
„Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Europejskiej Agencji Wykonawczej ds. Edukacji i Kultury (EACEA). Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności.”.


